Petzl Tikkina 250 Lumens kolor czarny

129,00 

Petzl Tikkina najważniejsze cechy:

  • Jasność światła wynosząca 250 lumenów;
  • 3 tryby świecenia pozwolą dopasować wiązkę do swoich potrzeb;
  • Kompaktowe rozmiary;
  • Pokrywa o szczelności w standardzie IPX4
  • 3 baterie AAA w zestawie;
  • Wygodny pasek utrzymujący całość na głowie.

10 w magazynie

Kategoria:

Opis

atarka czołowa Petzl Tikkina w kieszeni będzie zabezpieczeniem, dzięki któremu nie będziesz musiał ograniczać czasu wyprawy ani rezygnować z działań po zmierzchu. Jest lekka i ma kompaktowe wymiary, dlatego zmieści się nawet w niewielkiej przegródce plecaka czy biodrowej torby.

Wymiary i waga to jedne z najważniejszych cech, na które zwraca się uwagę przy wybieraniu tego rodzaju sprzętu. Najistotniejsza jest jednak moc i jasność światła. Ten model przygotowany przez firmę Petzl nie rozczaruje Cię w tej kwestii.

Latarka czołowa Petzl Tikkina powinna stać się elementem zaopatrzenia każdego entuzjasty biwakowania i spędzania czasu na łonie natury. To prostszy, ale niemniej funkcjonalny model, który cechuje się niską wagą i niewielkimi rozmiarami. Zapewnia światło o maksymalnej jasności 250 lumenów i maksymalnym zasięgu wynoszącym 60 metrów. Trzy tryby świecenia pozwolą dostosować wiązkę światła do własnych potrzeb. Jeden z nich sprawdzi się w czasie odczytywania mapy lub czytania książki w namiocie, drugi pozwoli oświetlić oddalony punkt na trasie, natomiast kolejny okaże się niezwykle przydatny w czasie codziennego przemieszczania się w plenerze.

Obudowa czołówki Petzl Tikkina zapewnia szczelność na poziomie IPX4. Urządzenie dzielnie zniesie więc lekki deszcz czy zachlapanie, a niespodziewane zmiany pogody i wymagające warunki terenowe nie będą dla niego wyzwaniem. To idealny model do zadań turystycznych, który sprawdzi się zarówno w czasie wypadów pod namioty, jak i wypraw trekkingowych.

Czołówka Petzl Tikkina cechuje się wytrzymałością i zajmuje niewiele miejsca w plecaku, a także jest niezwykle prosta w obsłudze i oferuje dużą jasność światła – czego chcieć więcej?